Luty to jeszcze nie jest moment, w którym większość z nas myśli o motorówkach. Za oknem może być chłodno, w marinie zdecydowanie nie ma jeszcze wakacyjnego tłoku, a do pierwszego ciepłego weekendu nad wodą zostało trochę czasu. Właśnie dlatego jest to dobry moment, żeby zaplanować sezon motorowodny.

Jeśli od dawna chodzi Ci po głowie patent sternika motorowodnego, chcesz nauczyć się prowadzenia jachtu motorowego albo planujesz w tym sezonie rozpocząć swoją przygodę z motorowodniactwem, nie ma potrzeby czekać do maja czy czerwca. W Szkole Żeglarstwa JKM Gryf w Gdyni dostępne są już terminy kursów motorowodnych na 2026 rok. Można więc spokojnie wybrać termin szkolenia i przygotować się do sezonu, zanim na Zatoce Gdańskiej zrobi się naprawdę tłoczno.

Sezon motorowodny zaczyna się wcześniej, niż myślisz

Sezon na wodzie zwykle zaczyna się od jednego zdania: „W końcu jest pogoda. To co, płyniemy?”. Właśnie wtedy często okazuje się, że warto było pomyśleć o tym wcześniej. Jeżeli nie masz jeszcze uprawnień, spontaniczny wypad motorówką może skończyć się na oglądaniu łodzi z brzegu. Jeśli natomiast wcześniej zaplanujesz kurs sternika motorowodnego, zdobędziesz wiedzę, praktyczne umiejętności i podejdziesz do egzaminu, wiosna może być początkiem zupełnie nowej przygody. Dlatego przygotowania do sezonu motorowodnego warto rozpocząć wtedy, kiedy większość osób jeszcze o nim nie myśli.

Zimą i wczesną wiosną planujesz. Wiosną się szkolisz. Latem pływasz. Brzmi jak całkiem dobry plan.